Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2011

Dystans całkowity:770.30 km (w terenie 32.00 km; 4.15%)
Czas w ruchu:35:26
Średnia prędkość:21.74 km/h
Maksymalna prędkość:55.50 km/h
Maks. tętno maksymalne:46 (23 %)
Suma kalorii:17793 kcal
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:33.49 km i 1h 32m
Więcej statystyk

Praca.

Czwartek, 18 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Dziś mi stuknęło 3tysie km w tym sezonie, także plan na ten rok wykonany ;)

Zakliczyn.

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Krótki wypad do Zakliczyna, trafiłem na ćwiczenia strażackie to pooglądałem jak burmistrza "ratują" ;) Potem do kościoła, na cmentarz po kesza, nad Dunajec oblukac i s powrotem do domu.

Praca.

Piątek, 12 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Bez szaleństw.

Czernice.

Czwartek, 11 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Wieczorkiem kolejny wypadzik na czernicowy szlak, ale się objadłem :D

Praca.

Czwartek, 11 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Standard plus trochę błądzenia z keszem po garbku. Rano zimno jak na jesieni...

Praca.

Środa, 10 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Do pracy dobre wiatry na leciutko się leciało 30tką.

Szkoda dnia.

Wtorek, 9 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
No tak szkoda tak pięknego dnia żeby go spędzić w pracy. No ale cóż, nie ma wyjścia :) Wieczorem małe szperanie za multakiem na garbku.
Tuchowska rzeźba. © Krasu

Sucho w deszczu.

Poniedziałek, 8 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Jakimś cudem udało mi się przemknąć między kroplami i nie zmoknąć za bardzo, chociaż cały dzień deszczowy.

W Tuchowie już po raz drugi odbywał się pod koniec lipca plener rzeźbiarski. Stworzone wtedy rzeźby ozdabiają potem miasto w różnych miejscach. W tym roku mamy między innymi przyozdobiony deptak prowadzący z rynku do amfiteatru. Muszę tylko poćwiczyć robienie zdjęć w nocy ;).

Tuchowski deptak. © Krasu

Pogórzańskie pioruny kuliste.

Czwartek, 4 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Dziś wracałem z pracy piękna, boczną drogą którą rzadko jeżdżę ponieważ jest dalej i duużo górek. Ale chyba zacznę częściej bo jest tam jeden z piękniejszych widoków w okolicy. Nie wiem czy ten punkt widokowy jest jeszcze w Tuchowie, czy to już Meszna albo Dąbrówka, w każdym razie stała tam między polami, w asyście 4 potężnych drzew kapliczka. Widoki stamtąd cudowne, jechałem tam 2 raz w życiu i znowu mnie zatkało. Panorama na 3 strony świata. Niestety dziś zobaczyłem że kapliczka jest już ruiną, wywalone drzwi,gruz z dachu, brak figurki, utrącony gzyms z krzyżem. Myślałem że może jacyś wandale, ale podjechał mały chłopczyk i zapytałem co się stało. Okazało się że to przez piorun, trochę mnie zdziwiło bo stoi między 4 bardzo dużymi drzewami. Chłopiec jednak był przekonywujący że to od pioruna kulistego. Chciał żebym mu w rowerze naprawił błotnik bo strasznie mu obcierał, raz z jednej strony a jak kopnął to z drugiej. Niestety nie miałem odpowiedniej śruby, bo miał wkręcone na takiej długiej i mu latało na boki. Podpowiedziałem mu tylko kilka sposobów na jakie to może naprawić i pojechałem do domu.

Poniżej zdjęcie które udało mi się zrobić wczoraj, równo z uruchomieniem spustu w aparacie owad odleciał, także miałem niezłego fuksa. Jak się dobrze przyjrzeć to można zobaczyć że ma podwójną ta kanapke :D
Śniadanko. © Krasu