Jazda po terenach w pobliżu Wojnincza, potocznie zwanych Terenami Wroga. Częściowo po trasie maratonu który odbędzie się tam 12 maja w serii Cyklokarpat. Fajne pogórze ale dużo psów, jakoś wole jednak pogórze rożnowskie i okolice Jamnej. Chociaż Lasy Radłowskie wyglądają an ciekawy teren, tyle że drogi w nich strasznie proste i brak tej adrenalinki co to bedzie za zakrętem. Do Wojnicza przez Zakliczyn i potem pieszym szlakiem. Z Wojnicza wypad do lasów radłowskich ale tylko ledwo je zachaczyłem. Powrót koło Dunajca i potem na Lubinke zielonym pieszym. Stamtad już asfaltem koło Głowy Cukru i do domu.
W końcu wybrałem się w teren bo sucho już. Odrazu banan na twarzy bo jazda w terenie daje jednak duuużo radości, można poszaleć. Dziś trasa przez cisie, lubaszową potem podjazd pod klasztor i pasmem brzanki do schroniska. Tam odpoczynek i pogawędka ze spotkanym rowerzystą i potem powrót podobną drogą.