Przejażdżka do Ciężkowic przez górki. Po drodze kesz na cmentarzu na Tursku. W Ciężkowicach eksploracja terenu koło domu rekolekcyjnego, zjazd do Skamieniałego i powrót trasą wzdłuż białej szlakiem rowerowym.
Pomimo zapowiadanych upałów ( w cieniu do 37 stopni C ) wybrałem się na rajd „Tour de Pogórze”. Jedzie zemną Mateusz, do Tuchowa dojazd na spokojnie. Zbiórka na tuchowskim rynku, dojeżdża coraz więcej osób. Tuż po 12 wyruszamy w składzie ponad 20 osobowym. Na starcie i początkowym etapie rajdu towarzyszy nam ekipa filmowa z TVP Kraków która kreci kolejny odcinek „Na pogórzu”, który będzie można obejrzeć w sierpniu. Po wyjechaniu z miasta na początek dość stromy podjazd ulica Partyzantów na Furmańca, skąd bocznymi drogami do Uniszowej i Filipówki gdzie mamy „pit stop” z wodą i dłuższym odpoczynkiem. Tutaj też TV kończy swoją pracę a my jedziemy dalej na Brzankę. Podjazd dość fajny, drogą leśną dobrze mi znany. Niby to nie wyścig tylko rajd ale prawie każdy chciał być pierwszy na Brzance także tempo dobre na tym odcinku jak na taką górkę, bardzo gorąco wiec pot leje się strumieniami. Jakoś udaje mi się dojechać jako drugi, na brzance witają nas brawami zimną wodą i gorąca kiełbaską. Za kiełbaskę biorę się dopiero po odpoczynku ;P Jak już wszyscy dojechali i odpoczęli to rozegrano mini zawody sprawnościowe, można było się pośmiać ale i wygrać cenne nagrody, za pierwsze 3 miejsca dobry licznik Sigmy oraz pakiet różnych pogórzańskich gadżetów, które odstali również wszyscy uczestnicy mini zawodów. Powrót żółtym szlakiem do Lubaszowej i dalej zjazd trelinką spod „willi”. Potem każdy w swoją stronę do domu. Bardzo fajny rajd, oby więcej takich akcji w regionie!
Cały tydzień rowerem do pracy. Tydzień wcześniej urlop, byłem między innymi w Tatrach Wysokich na Słowacji ale pechowa pogoda, dużo deszczu a na Czerwonej Ławce nawet grad :) Urlop dla odmiany nie rowerowy ;)
Stary odmówił posłuszeństwa także wymieniona kaseta, łańcuch ( teraz będę próbować jeździć na 2, zmieniać co ileś tam km) oraz blaty 44 i 32 w korbie. Całość przejeździła około 8134km, nie mam odniesienia to nie wiem czy to dużo :)