Niedzielna popołudniowa przejażdżka. Strasznie wiało momentami zatrzymywało na górkach w miejscu. Na szczęście ciepło. Najpierw szlakiem nad Białą do Ciężkowic, potem na wieżę widokową w Bruśniku. Następnie na górkę pod starą lipę i zjazd do Lipnicy Wielkie. Stąd już prawie całkiem płasko aż do domu przez Jeżów ( popadający w ruinę dworek), Bobową i Cięzkowice.
Dwa razy w sumie transportowo do Tuchowa, z rana pozałatwiać sprawy wieczorem na siatkę. Coś kiepsko to endomondo działa, ta sama trasa a całkiem inne przewyższenia za każdym razem heh.
Do Tarnowa pozałatwiać pewne sprawy, niestety musiałem jechać ubrany nie rowerowo, w jeansach się kiepsko jechało. S powrotem pod mega wiatr. Pod koniec trasy brakło mi prądu w telefonie i endomondo zapisał trasę ale nie policzył przewyższenia, a głównie po to go włączam... Po drodze kilka keszy, w tym jeden koło starego dworku Sanguszków w Radlnej.
Przejażdżka z braciakiem do Biecza, w miarę dobre tempo. Zainstalowałem sobie endomondo i bardzo sobie na razie chwale, będę mógł sczytywać przewyższenie bez konieczności ręcznego wprowadzania tras na bikemap. W drodze powrotnej odnalezione dwie skrzynki GC w Rożnowicach.
W nocy z piątku na sobotę wybrałem się na nocny trip organizowany przez centrum zdrowia tuchów i fitness klub z Tarnowa. Do Tarnowa pociągiem bo całe popołudnie lało i pogoda była niepewna. Na szczęście ładnie się rozpogodziło i było w miarę ciepło. Na starcie około 15 osób wszyscy jadą dłuższą trasę. W nocy bardzo fajnie się jedzie,tempo nie za szybkie ale też nie ślimacze, chwilami nawet dość szybko. W Wierzchosławicach czeka na nas ciepły bigosik i herbatka. Oglądamy też krótki film o karpackim wyścigu kurierów i wracamy do Tarnowa pod fitness klub. Tam krótka pogawędka i wracamy do domów. Ja się zabieram przez tarnów z braćmi z zawady. Zimno im było to dołożyli do pieca i podkręcili na takie tempo ze w końcu odpadam ;P Ale czekają zaraz na mnie, skręcają w Tarnowcu do domu i już samotnie wracam przez Tuchów. W domu jestem koło wpół do czwartej. Fajnie tak pojeździć po nocy. Zdjęcia n stronie COpis linkaZT Tuchów.
Dziś przejażdżka do skrzynki gc na Lubince związanej z Akcją Maślana. Jeździ się świetnie gdy jesień na całego i świeci słońce. Chociaż postraszyło trochę na Lubince bo grzmiało, potem padało ale to już jak wróciliśmy do domu. Trasa przez Chojnik, Gromnik, czarnym rowerowym na Wał i z Wału zielonym pieszym na Lubinkę, powrót drogami przez Lichwin.