Po raz pierwszy w tym roku do pracy na rowerku :)Nie ma to jak jazda tuz przed wschodem słońca :)W drodze powrotnej wiatr skutecznie odmawiał mi większych prędkości ;)
Jako że zakuwam do obrony "magazyniera" to nie bardzo jest kiedy pojeździć, ale już nie wytrzymałem i musiałem dziś się ruszyć. Na niedalekie "Cisie", zrobiłem sobie tam krótką traskę treningową. Przejechanie jej zajmuje mi około 8 minut, ale jest się gdzie zmęczyć, zjazdy i podjazdy non stop, może z 200 metrów w poziomie reszta w dół albo górę. Od blatu po małą zębatkę używam :)Dojechanie do samego miejsca startu też jest ostro pod górę tyle że asfaltem :)
Pierwsza dłuższa wycieczka po zimowej hibernacji. Pogoda fajna tylko trochę za grubo się ubrałem. Do Zakliczyna prosto przez Gromnik i potem niebieskim szlakiem aż do Czchowa. Powrót ta sama trasa. Cieszy duza ilość spotkanych rowerzystów na trasie, niestety głupota kierowców tez już się obudziła i oczywiście wyprzedzanie na czołówkę się zdazylo, bo co tam rower. Test nowych okularków z lidla jak najbardziej pozytywny, w porównaniu do moich starych to te są cudownie wygodne. Zdjęcia niestety tylko z komórki.
Skończyłem dziś składać krosa po zimowym serwisie, także mala przejażdżka przetestować czy wszystko ok. Klocki w tyle do wymiany, już kupione nowe ale chce dojezdzic do reszty te co mam. Pogoda wyśmienita :)