Powrót ze Steenbergen na nowym rowerze, w sensie że nowo kupionym bo swoje lata ma. Kameleon, bo o nim mowa to leciwy holender marki Giant. Ma mi służyć tutaj na wypady gdzie się tylko da i gdzie tylko dojedzie. Prze serwisowałem go i oby służył jak najdłużej. Więcej o nim tutaj.
Jako że na Holandie mówi się, że to ojczyzna rowerów to nie mogło zabraknąć tutaj różnego rodzaju wynalazków. Ciągle widzę masę różnych rowerów. Najwięcej oczywiście jest krajowych Batavusów czy Gazelli. Postanowiłem więc od czasu do czasu wrzucać foty różnych nietypowych rowerów, zrobić taką holenderską kolekcje. Na początek parking rowerowy koło stacji kolejowej w Bergen op Zoom. Parking jest dużo większy niż na zdjęciu, to tylko jego jedna część. Można by tam znaleźć wiele okazów.