Krótki ale treściwy wypad po okolicznych jeszcze nieznalezionych skrzynkach. Najpierw na Ciężkowice, potem Staszkówka i "do prosta" do Biecza. Trasa obfitująca w podjazdy. Znalazłem wszystkie 5 skrzynek z czego 4 ftfy. Multaka w Bieczu zostawiłem na inną okazje bo czas mnie gonił. Biecz cały w remoncie, ale nowy bruk ułożony nie za pięknie... za czasów gdy pracowałem w brukarstwie kładliśmy dużo lepiej ;) W Bieczu łapie gumę gdy przedzieram się przez krzaczory i cmentarny śmietnik w poszukiwaniu kesza.
Po bieszczadzkim weekendzie powrót do szarej codzienności. W Bieszczadach dużo fajnych szlaków co można by pojeździć rowerkiem ale ja kto w parku narodowym jest zakaz.