Wycieczka do małej miejscowości położonej na cypelku zalewu Czchowskiego. Z rana dużo mgieł i obawa o deszcz, jednak przedziera się słońce i pogoda bardzo dobra aż do momentu powrotu do domu. Jakieś 20 min przed domem chwyta mnie ulewa i przyjeżdżam trochę zmoknięty. Ogólnie bardzo fajna wycieczka na rozprostowanie nóg na początek sezonu.Więcej na zdjęciach.
Po raz kolejny tylko krótka trasa treningowa po górkach w rzepienniku. Objedzony po świętach zaliczam najgorszy czas w tym roku ;P 5 sekund gorszy od wyjściowego i ponad pół minuty gorszy od najlepszego. Trzeba trenować bo już kwiecień a lipa że hej, no ale ta pogoda...