Tak samo jak w zeszłym roku, tak i w tym odbywał się w Hoogerheide puchar świata w kolarstwie przełajowym. Podjechałem popatrzeć, zdążyłem tylko na końcówkę elity mężczyzn. Wygrał kolarz w koszulce mistrza świata.
Korzystając z wolnej niedzieli i ładnej pogody wybrałem się do Willemstadt. Małego miasteczka położonego nad kanałem Hollands Diep. Świat przyjmuje już kolory jesieni. Bardzo pięknie ale jednak to nie to co u nas na pogórzu i w górach. Podobają mi się za to bardzo przystanie pełne żaglówek i jachtów. Takie miejsca wręcz z pocztówek, z wiatrakami w tle. Czasami nawet w miasteczkach położonych w głębi lądu możemy spotkać takie stateczki, bo bardzo dużo tutaj kanałów. Coś jak sieć dróg wodnych.