Od pewnego czasu ocierał mi troche przedni hamulec, przejeździłem tak kilka dni aż w końcu patrze a tam wykrzywiona felga i już mi starło trochę opony, na szczęście nie przetarło całkiem. Próbuje prostować a tu felga pęknięta i po ponownym napompowaniu powietrza znowu się wybrzusza. Trzeba skombinować skądś nowe kółko :/
Krótki ale treściwy wypad po okolicznych jeszcze nieznalezionych skrzynkach. Najpierw na Ciężkowice, potem Staszkówka i "do prosta" do Biecza. Trasa obfitująca w podjazdy. Znalazłem wszystkie 5 skrzynek z czego 4 ftfy. Multaka w Bieczu zostawiłem na inną okazje bo czas mnie gonił. Biecz cały w remoncie, ale nowy bruk ułożony nie za pięknie... za czasów gdy pracowałem w brukarstwie kładliśmy dużo lepiej ;) W Bieczu łapie gumę gdy przedzieram się przez krzaczory i cmentarny śmietnik w poszukiwaniu kesza.