Między ulewami.
Piątek, 16 maja 2014
· Komentarze(0)
Kategoria Pogórza, Przejażdżki
Udało się kilka godzin w miarę dobrej pogody bez deszczu, także wskoczyłem na rower i poplątałem się po okolicy. Biała opadła ale niestety w nocy przyszła ulewa i druga fala powodziowa jeszcze większa, także sytuacja nieciekawa. Pojechałem też zobaczyć na Dunajec, ten wielki ale jeszcze daleko do przelania wałów, przynajmniej koło mostu w Zakliczynie. Na moście własnie zobaczyłem że się zbliżają nieciekawe chmury, co sił w nogach pędziłem do domu ale złapało mnie bokiem chmury w Siemiechowie, w momencie wszystko mokre. Przeczekałem na przystanku i już w słońcu o dziwo dojechałem do domu.





