Pierwsze kilometry w ojczyźnie rowerów - wokół jeziora Binnenschelde - Bergen op Zoom, Holandia
Wtorek, 7 października 2014
· Komentarze(3)
Tak się złożyło że akurat jestem w Holandii. Niestety znowu bez swojego roweru. Udało mi się jednak pożyczyć jakiś rower. Strasznie mały na mnie bo koła nawet 24 cale, ale zawsze jeździł. Koło mieszkania jest jeziorko, więc pierwsza trasa musiała być w około jeziora. Pełno tutaj dobrej jakości dróg rowerowych, pełna kultura kierowców w stosunku do rowerzystów, masę rowerzystów - no po prostu zarąbiście. Jedynym minusem jest to że ja lubię góry a tutaj płasko wszędzie. Mam nadzieję że uda mi się bardziej zwiedzić ten kraj na rowerze. Ciekawostką może być to że pobiłem rekord jeżdżenia rowem... jak najniżej bo w depresji 21 metrów poniżej poziomu morza.

W krainie wiatraków© Krasu

Jezioro Binnenschelde© Krasu

Przykład holenderskich ścieżek rowerowych© Krasu

Mieszkania nad samym jeziorem© Krasu





