Leniwa niedziela.

Niedziela, 9 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Nie miałem żadnych konkretnych planów rowerowych na niedziele. Wstaje rano pogoda miodzio, słoneczko świeci. Leniwie wstaje jem śniadanie, trochę się pokręciłem i jest impuls - jadę na rower. Jest koło godziny 10, ubieram się, zakładam okulary przeciwsłoneczne i wychodzę na pole. WTF ? No gdzie to słońce, pół nieba pod chmurą a drugie pół czyste tyle że akurat nie złapałem się na tą połówkę. No nic jechać trzeba. Okulary zawieszam na krzaku od ulicy bo nie chce mi się otwierać znowu bramki (dziś środa i dalej zapomniałem o nich, ciekawe czy jeszcze tam wiszą). Niespotykana cisza jak na tutejsze warunki, malutka tylko bryza. Jeziorko jak jedna tafla, pierwszy raz tutaj to widzę. Pojeździłem trochę po okolicznych ścieżkach, pochodziłem trochę po lesie i pojadłem czernic. Ogólnie spoko. Wiejsko.
Przyszła jedna chmurka i po Słońcu © Krasu

Grobla a na niej sciezka rowerowa © Krasu

Rezerwat przyrody © Krasu


Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa assal

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]