Jesienne błotko.
Wtorek, 26 października 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Krótkie Wycieczki, Pogórza
Tak mnie naszło po pracy żeby w końcu wyskoczyć na rower. Ostatnio mało jeżdżę, do pracy jadę autem bo zimno, poza tym mamy teraz sezon w pracy i pracuję intensywnie po 10 godzin więc po prostu się nie chce ;)
Miało być spokojne poszwendanie się po lesie aby zobaczyć jesień, a wyszło kręcenie po nowych leśnych ścieżkach, ucieczka przed psem przez zradlone pole, górki, masa błota i na koniec kapeć a ja bez dętki. Na szczęście wtedy już wracałem więc tylko jakiś kilometr na piechty ;) Rower po przejeździe przez pole zwiększył wagę dwukrotnie, opony urosły gdzieś do 5.0 :P Ale tego mi trzeba było, dużo lepiej się czułem po wyszaleniu się w terenie :)


Miało być spokojne poszwendanie się po lesie aby zobaczyć jesień, a wyszło kręcenie po nowych leśnych ścieżkach, ucieczka przed psem przez zradlone pole, górki, masa błota i na koniec kapeć a ja bez dętki. Na szczęście wtedy już wracałem więc tylko jakiś kilometr na piechty ;) Rower po przejeździe przez pole zwiększył wagę dwukrotnie, opony urosły gdzieś do 5.0 :P Ale tego mi trzeba było, dużo lepiej się czułem po wyszaleniu się w terenie :)

Jesień w całej okazałości.© Krasu

Słońce zachodzi coraz wcześniej...© Krasu

Troszke sie ubrudził na koniec sezonu ;)© Krasu





