27-04-2013 Tereny Wroga.

Sobota, 27 kwietnia 2013 · Komentarze(4)
Jazda po terenach w pobliżu Wojnincza, potocznie zwanych Terenami Wroga. Częściowo po trasie maratonu który odbędzie się tam 12 maja w serii Cyklokarpat. Fajne pogórze ale dużo psów, jakoś wole jednak pogórze rożnowskie i okolice Jamnej. Chociaż Lasy Radłowskie wyglądają an ciekawy teren, tyle że drogi w nich strasznie proste i brak tej adrenalinki co to bedzie za zakrętem.
Do Wojnicza przez Zakliczyn i potem pieszym szlakiem. Z Wojnicza wypad do lasów radłowskich ale tylko ledwo je zachaczyłem. Powrót koło Dunajca i potem na Lubinke zielonym pieszym. Stamtad już asfaltem koło Głowy Cukru i do domu.
Staw na skraju Lasów Radłowskich. © Krasu
Na szlaku zielonym w kierunku Lubinki. © Krasu

Komentarze (4)

Nie jechałem przez Melsztyn tylko sobie podjechałem tutaj z Zawady Lanckoronskiej bo tamte rejony koło zamku i tego grodziska znałem to wolałem jechać tam gdzie mnie jeszcze nie było. Ale może się wybiorę na cyklo do wojnicza, bardziej pewnie turystycznie ogon zamykać ale zawsze coś ;) A wczoraj pojechałem na rajd na orientacje do Ciężkowic... http://www.rajd.ciezkowice.pl/ To taki bardziej rodzinny rajd ale dało mi w dupe :) Najdalszy punkt był w Biadolinach Radłowskich a większość na trudnym terenie typu Jamna czy Chata pod Wałem. Zrobiłem prawie 110 km, dwa razy mnie burza złapała a na Jamnej to myślałem ze będzie koniec świata taka burza z gradobiciem a ja w śodku lasu... napisze więcej relacji jak będę mieć chwile, ogólnie bardzo fajnie no i dziś wyniki będą nieoficjalnie się zapowiada 2 miejsce a może.. no zobaczymy :)

krasu 10:47 sobota, 4 maja 2013

no ciekawa jestem jak jechałeś? Jechałeś przez Melsztyn? był wąwóz po drodze ( zjazd)?
No to ja będziesz miał kiedyś czas, to proponuję taką wersję : niebieski pieszy z Melsztyna do Lasu Milowskiego i tutaj albo dalej niebieskim i do Jaworska , a w Jaworsku przesiadka na "zielony" i dojeżdzasz do Wojnicza. Albo "przesiadka" na czarny i dojeżdżasz na Panieńską Górę , zjeżdzasz z niej i jesteś w Wielkiej Wsi.
Co do psów ... znajdą się wszędzie. Ostatnio właśnie w rejonach wojnickich zaatakował nas jeden.
Jego właściciel krzyczał za nim.. ty skurw.....
No i pamietam, że przed laty to właśnie tam pies ugryzł kolegę
A Las Radłowski dobry jest na trening taki szybkościowy, bo tam można ( jak się ma moc) i 30 km/h mknąć na góralu.
Jest piękny, dużo ładnych zakątków, ale dla nas przyzwyczajonych do pagórkowatych rejonów, chyba nie zbyt wystarczający.
Gdzie dzisiaj?

lemuriza1972 08:16 piątek, 3 maja 2013

Jechałem właśnie z Zakliczyna pieszym niebieskim w kierunku Wojnicza, tam gdzieś odbiłem na jakiś rowerowy i się tam poplątałem trochę po okolicy, a potem pojechałem właśnie zobaczyć lasy radłowskie bo nigdy wcześniej tam nie byłem. Pierwotnie miałem wracać tam w okolicach panieńskiej góry ale zdecydowałem się wrócić jednak przez lubinke zielonym pieszym o ile dobrze pamiętam. Dawno nie spotkałem tak upierdliwych psów jak tam przed Wojniczem O.o

krasu 21:13 czwartek, 2 maja 2013

Oj chyba tak naprawdę nie byłeś na "terenach wroga" skoro trafiłeś do Lasu Radłowskiego, bo on to po drugiej stronie drogi ( znaczy starej czwórki). I to rzeczywiście fajny las, ale płaski i o adrenalinę tam trudno. No chyba, że się spotka .. łosie.

Polecam jak już będziesz w okolicy Zakliczyna, skierować się na Melsztyn i tam od ruin niebieskim szlakiem pieszym dojechać sobie do Lasu Milowskiego, a z Lasu Milowskiego czarnym szlakiem pieszym na Panieńską Górę.
Naprawdę warto. Fajnie lasy, fajne ścieżki, piękne widoki.
Gdzie dokładnie byłeś? Które miejscowości?

lemuriza1972 20:18 czwartek, 2 maja 2013
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ieini

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]