Wieczorkiem jak wracam po drugiej zmianie to widoki cudne, księżyc w pełni, w dolinkach gęsta mgła z której wyrastają pagóry. Tylko zdeczka zimno ;) Podobnie jak wyrastały w weekend tatry ;)
Standard. W weekend będąc w Słowackim Raju okazało się że są rozgrywane akurat jakieś zawody MTB :D Także bardzo mnie to ucieszyło podpatrzyłem jak sobie radzą słowacy w górkach ;)
Po porannej kawce pojechałem po samochód do elektromechanika, samochód działa jak ta lala ale oczywiście kilka stówek nie moje :) Potem wracam z krosikiem w bagażniku i do pracy na rowerku :)