Jako że nie miałem za dużo wolnego czasu to w planie była mała 2-3godzinna przebieżka. Najpierw z wiatrem się jechało bardzo fajnie, z powrotem jednak musiałem oddać to co dostałem. Trasa tradycyjna na Czchów i potem kawałek jeszcze do Wytrzyszczki, powrót lekko zmodyfikowany przez Stróże.
Geocachingowy wypad niedzielny. Poszło ładnie sprawnie, nawet nie zmokłem. Kilka fajnych podjazdów. W lesie złapałem się na drut kolczasty zdeczka poharatana kostka.. Trasa: