Mały wypadzik zawieść zapomnianego oscypka. Byłem w tatrach ostatnio i wielka szkoda że niektóre szlaki nie są udostępnione dla ruchu rowerowego, byłoby gdzie tam pojeździć.
Krótki wypad nad Dunajec. Dla utrudnienia sprawy pojechałem przez Polichty, piękne widoki w stronę Brzozowej i Siemiechowa. Zboża już pożółkły i pogórze mieni się w pięknych barwach. Potem szybki zjazd do Brzozowej i standardzik do Zakliczyna. Pojeździłem trochę po kamieniach na wysepkach jak i w samym Dunajcu w płytkich miejscach aby poćwiczyć technikę. Wszystko fajnie tylko mi łańcuch wypłukało, a do tego wracając miałem piach po drodze więc wszystko trzeszczało i skrzypiało ;P
Jak dobrze że Madzia chciała się gdzieś wybrać na rowerku bo ostatnio kompletny brak czasu na rower. Także popołudnie na rowerku, po pagórkach spokojnie. Z jednej strony mega burza, trzeba było się kierować w przeciwnym kierunku.