Sucho w deszczu.

Poniedziałek, 8 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Jakimś cudem udało mi się przemknąć między kroplami i nie zmoknąć za bardzo, chociaż cały dzień deszczowy.

W Tuchowie już po raz drugi odbywał się pod koniec lipca plener rzeźbiarski. Stworzone wtedy rzeźby ozdabiają potem miasto w różnych miejscach. W tym roku mamy między innymi przyozdobiony deptak prowadzący z rynku do amfiteatru. Muszę tylko poćwiczyć robienie zdjęć w nocy ;).

Tuchowski deptak. © Krasu

Pogórzańskie pioruny kuliste.

Czwartek, 4 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Dziś wracałem z pracy piękna, boczną drogą którą rzadko jeżdżę ponieważ jest dalej i duużo górek. Ale chyba zacznę częściej bo jest tam jeden z piękniejszych widoków w okolicy. Nie wiem czy ten punkt widokowy jest jeszcze w Tuchowie, czy to już Meszna albo Dąbrówka, w każdym razie stała tam między polami, w asyście 4 potężnych drzew kapliczka. Widoki stamtąd cudowne, jechałem tam 2 raz w życiu i znowu mnie zatkało. Panorama na 3 strony świata. Niestety dziś zobaczyłem że kapliczka jest już ruiną, wywalone drzwi,gruz z dachu, brak figurki, utrącony gzyms z krzyżem. Myślałem że może jacyś wandale, ale podjechał mały chłopczyk i zapytałem co się stało. Okazało się że to przez piorun, trochę mnie zdziwiło bo stoi między 4 bardzo dużymi drzewami. Chłopiec jednak był przekonywujący że to od pioruna kulistego. Chciał żebym mu w rowerze naprawił błotnik bo strasznie mu obcierał, raz z jednej strony a jak kopnął to z drugiej. Niestety nie miałem odpowiedniej śruby, bo miał wkręcone na takiej długiej i mu latało na boki. Podpowiedziałem mu tylko kilka sposobów na jakie to może naprawić i pojechałem do domu.

Poniżej zdjęcie które udało mi się zrobić wczoraj, równo z uruchomieniem spustu w aparacie owad odleciał, także miałem niezłego fuksa. Jak się dobrze przyjrzeć to można zobaczyć że ma podwójną ta kanapke :D
Śniadanko. © Krasu

Piękna pogoda !

Środa, 3 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
W końcu wymarzona pogoda na rower, szkoda tylko że rano mgły w drodze do pracy zamiast wschodu słońca. Powrót dłuższą i bardziej wymagającą drogą przez Burzyn, Lubaszową, Zabiele. Dawno nie było takiej pogody, aż mnie skręca że nie moge wyjść popołudniu na rower :/
Burzyńskie panoramy. © Krasu

Pracowo.

Wtorek, 2 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Rano przepiękny wschód słońca, z mgiełkami i pagórkami... taki jak lubię najbardziej :)

Czernicowym szlakiem.

Niedziela, 31 lipca 2011 · Komentarze(0)
Zaczęło się! Dojrzewają powoli Czernice (Jeżyny) czyli jedne z moich ulubionych owoców. Odkryłem bardzo fajny Czernicowy szlak, masa czernic koło drogi wystawionych wprost na słoneczko... mniaaam. Co chwile się zatrzymywałem chociaż lało. Nie byłem w stanie sobie odmówić ;)Poparzyłem się pokrzywami, pokaleczyłem kolcami, przemokłem ale warto było :D Dobrze że pogoda ma się poprawić to będą jeszcze słodsze :D
Achhh te Jeżyny... © Krasu

Praca.

Czwartek, 28 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Żeby nie było tak pusto to do dojazdów do pracy wrzucam fotki z tatr i innych miejsc gdzie wędruje czasami pieszo.
O dziwo dziś nie zmokłem :D
Jaskinia Raptawicka © Krasu

Mokrooo.

Środa, 27 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Do pracy lekko padało miejscami. Za to jak tylko wyjechałem z pracy to ulewa. Zmokłem na pierwszych kmach, chwilkę przeczekałem pierwszą falę i jadę dalej. Na szczęście już w Siedliskach suchy asfalt więc to miejscowa ulewa. Po drodze trochę wysycham, na ostatnich metrach znowu zaczyna padać, ale to już wtedy mi nic nie robi szybko się chowam w domku.
Jedna spośród około tysiąca żyjących w tatrach, spotkana w okolicy Suchych Czub. © Krasu