Sint-Maartensdijk.
Niedziela, 19 kwietnia 2015
· Komentarze(0)
Kategoria Długie Wycieczki, Holandia
Dzisiaj test jazdy za numerami skrzyżowań z atlasu rowerowego. Ogólnie system się sprawdził, jednak trzeba brać pod uwagę że system ciągle się rozwija i pomimo kupionego niedawno atlasu nie było na nim kilku punktów.
Do Tholen znaną drogą a potem bulwarem nadmorskim, chociaż to kanał a nie otwarte morze. Ale jak to zawsze od morza wiało niemiłosiernie. Jazda wymagająca jak w górach chociaż po płaskim. Jest tam nawet poprowadzona tematyczna ścieżka rowerowa pod silny wiatr.
Powrót drogami wiejskimi za numerkami. Niestety już nie było takiego wiatru który powinien pchać mnie s powrotem w plecy.
Do Tholen znaną drogą a potem bulwarem nadmorskim, chociaż to kanał a nie otwarte morze. Ale jak to zawsze od morza wiało niemiłosiernie. Jazda wymagająca jak w górach chociaż po płaskim. Jest tam nawet poprowadzona tematyczna ścieżka rowerowa pod silny wiatr.
Dobrze wieje to i żaglówki pływają© Krasu
W oddali farma wiatraków i para wodna wydobywająca się z mega kominów chłodni w elektrowni atomowej w Antwerpii© Krasu
Część dzisiejszej trasy prowadziła fajną ścieżką rowerową wzdłuż kanału© Krasu
Miejscami woda wyrzuca na brzeg glony© Krasu
Z tego miejsca odpływa prom na drugą stronę kanału© Krasu
Zeeland© Krasu
Kierunkowskaz do skrzyżowania numer 19 oraz trasy dla lubiących wmordewind© Krasu
Cel dzisiejszej jazdy - miasteczko małe ale jakoś mnie nie urzekło, brak mu klimatu jak np w Tholen© Krasu
Wieża ciśnień© Krasu














