Co ma wspólnego maczeta i rower ?
Wtorek, 20 lipca 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Praca
A no dużo, obydwu tych rzeczy można używać do tarasowania drogi przez zarośla, krzaki, trawy itp ;) Raz nawet mnie "ostrężyna" za głowę złapała bo za nisko rosła i się wbiła, na szczęście na tyle mocno utkwiła w głowie że się urwała a moja skóra nie puściła ;P Jednak trzeba będzie niedługo pomyśleć o kasku ;)
kmy z pracy plus wypad w pobliskie chaszcze, krzaki i laski ;) W promieniu kilka km mam takie górki że ciężko wypchać, nie wiedziałem nawet że takie coś tu jest :P Ale jak się dawniej po drogach tylko jeździło a tu całą frajda ukryta po lasach :D
Odkryłem też nowy rodzaj muszek, lecą przed oczami równo zemną, po czym się zatrzymują i buch w oko, i tak kilka razy aż tego nie zabije, normalnie jakieś kamikadze, a upierdliwe że hoho.
28km w ciągu godziny i 10 min a reszta mordowanie dziewiczego terenu :P
kmy z pracy plus wypad w pobliskie chaszcze, krzaki i laski ;) W promieniu kilka km mam takie górki że ciężko wypchać, nie wiedziałem nawet że takie coś tu jest :P Ale jak się dawniej po drogach tylko jeździło a tu całą frajda ukryta po lasach :D
Odkryłem też nowy rodzaj muszek, lecą przed oczami równo zemną, po czym się zatrzymują i buch w oko, i tak kilka razy aż tego nie zabije, normalnie jakieś kamikadze, a upierdliwe że hoho.
28km w ciągu godziny i 10 min a reszta mordowanie dziewiczego terenu :P





