Po raz pierwszy w tym roku na brzanke. Bardzo fajnie się jeździło, podjazd asfalcikiem a powrót wzdłuż pasma brzanki. W lesie trochę mokro bo w weekend oraz rano padało.
Jako że zakuwam do obrony "magazyniera" to nie bardzo jest kiedy pojeździć, ale już nie wytrzymałem i musiałem dziś się ruszyć. Na niedalekie "Cisie", zrobiłem sobie tam krótką traskę treningową. Przejechanie jej zajmuje mi około 8 minut, ale jest się gdzie zmęczyć, zjazdy i podjazdy non stop, może z 200 metrów w poziomie reszta w dół albo górę. Od blatu po małą zębatkę używam :)Dojechanie do samego miejsca startu też jest ostro pod górę tyle że asfaltem :)
Pierwsza dłuższa wycieczka po zimowej hibernacji. Pogoda fajna tylko trochę za grubo się ubrałem. Do Zakliczyna prosto przez Gromnik i potem niebieskim szlakiem aż do Czchowa. Powrót ta sama trasa. Cieszy duza ilość spotkanych rowerzystów na trasie, niestety głupota kierowców tez już się obudziła i oczywiście wyprzedzanie na czołówkę się zdazylo, bo co tam rower. Test nowych okularków z lidla jak najbardziej pozytywny, w porównaniu do moich starych to te są cudownie wygodne. Zdjęcia niestety tylko z komórki.
Skończyłem dziś składać krosa po zimowym serwisie, także mala przejażdżka przetestować czy wszystko ok. Klocki w tyle do wymiany, już kupione nowe ale chce dojezdzic do reszty te co mam. Pogoda wyśmienita :)
Małe przebieżka do rzepiennika "miasta" ;) Tam gdzie nie ma oświetlenia to moja lampka nie wyrabia, ciemności wręcz egipskie dobrze że są linie na drogach bo bym cienko piszczał. Przesyłka z cykloturu już wysłana będą nowe oponki do krosika :D
I to w samym środku zimy. Zamiast dryftu na lodzie i śniegu miałem dryft na błotku bo oponka już na wykończeniu. Do Cięzkowic wzdłuż białej niebieskim szlakiem rowerowym. Powrót normalną drogą.
Pierwszy raz w tym roku, w sumie to się jeszcze sezon 2011 nie skończył a już się zaczął nowy ;) Dziś wycieczka do Olszyn przez Zakliczyn i Roztoke. Takie zimy to ja rozumiem ;)
Powrót przez Burzyn, Brzankę, Jodłówkę i Rzepiennik. W lesie piękna jesień. Po dwutygodniowej przerwie od rowerka jeździło się wyśmienicie, tempo rekreacyjne - podziwianie jesieni.