Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:9417.79 km (w terenie 54.70 km; 0.58%)
Czas w ruchu:385:32
Średnia prędkość:22.50 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:3174 m
Maks. tętno maksymalne:53 (33 %)
Suma kalorii:168533 kcal
Liczba aktywności:297
Średnio na aktywność:31.71 km i 1h 20m
Więcej statystyk

Do pracy.

Piątek, 2 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Ze mną jest chyba coś nie tak, ostatnio zacząłem focic robactwo, pajęczaki itp. i uważam że są beautiful :P Np ten poniżej, toż to istnie piękny cudak :D

Długie wąsy to podstawa :D © Krasu

Do pracy.

Czwartek, 1 lipca 2010 · Komentarze(1)
Kategoria Praca
Bzyyykacz ;)

Do pracy.

Wtorek, 29 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Po niedzielnym wypadzie caluśki rowerek umyty i nasmarowany, aż się leciutko jechało.


A tu potwór z beskidów ;)

Troche techniki

Środa, 23 czerwca 2010 · Komentarze(3)
Po powrocie z pracy mały odpoczynek i wybrałem się w teren po którym jeszcze nie jeździłem na rowerku. Docelowo na Polichty aby tam pojeździć po żółtym szlaku pieszym. Przejechałem tym szlakiem tylko z 5km a umęczyłem sie bardziej niż te wszystkie kmy po asfalcie :) Dużo kamieni, szlak wypłukany przez wodę, straszne koleiny, przeplatające się miejscami potoczki, po prostu miodzio :)

Kmy to 27 dojazdu do Pracy i reszta wycieczka.

Do pracy.

Piątek, 18 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Na niedziele planowałem jakiś dłuższy wypad, niestety z Elektrotechniki i miernictwa egzaminu nikt nie zdał na całym roku i muszę jechać na poprawkę akurat w niedziele. To jest po prostu chore, w ogóle koleś ma swój świat, a na wykładach to więcej polityki i poglądów życiowych niż wszystkiego. Coś mi się wydaje że będzie niezła przeprawa z nim.

Do pracy :)

Czwartek, 17 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Nastąpiło zjawisko zwane mordowindem. W nocy strasznie zimno jak na czerwiec.

Dla poprawienia nastroju ;)

Do pracy - rekordowo

Wtorek, 15 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca, Pogórza
Korzystając z braku silniejszego wiatru postanowiłem "obrócić" do pracy i z powrotem poniżej godzinki. Mission completed :D

Nareszcie skończyły mi się egzaminy, nie mam jeszcze wszystkich wyników więc nie wiem czy sesja zamknięta, ale na razie mam czas żeby w końcu jakieś zdjęcia powrzucać :)

Poniżej kilka fotek z powodzi, niektóre kiepskiej jakości bo robione aparatem.

Tak wyglądała droga do mnie, kajakiem byłoby ciężko bo prąd straszny, jedynie helikopter byłby ok ;)


W czwartek nie dałem rady wrócić do domu bo masa dróg nieprzejezdnych. Gdy udało mi się to z rana tak wyglądało podwórko mojej babci, mój domek w tle. Patrząc po poziomie wody odbitym na ścianie to i pod moim domem woda była.



Biała troszkę zwiększyła swoją szerokość.


W niedziele wybrałem się na objazd okolic. Zniszczenia mega. Tutaj droga ustąpiła miejsca potoczkowi - Jodłówka Tuchowska.


Na szczęście została fosa i dało się rowerkiem przejechać :D


W niektórych miejscach przekształciło drogę w iście rowerową :D


Niestety w innych miejscach pozrywało mostki.



Tutaj poprzestawiało asfalt, porobiło niezłe hopki do skakania :D


Znalazł się też wykolejony pociąg. Na szczęście nic się nikomu nie stało.


Na razie to by było na tyle, mam nadzieje że następne galerie będą bardziej optymistyczne.

Praca

Piątek, 11 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca

Praca

Czwartek, 10 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca

Znowu do pracy ;)

Środa, 9 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Praca
Rano ładnie się leciało ale powrót w wielkim upale z mordowindem :)