Goes - po rower dla żonki.

Niedziela, 16 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria Holandia
Na niedziela.nl wypatrzyłem jakiegoś używanego holendra. Kilka maili wymieniłem, cenę utargowałem i pojechałem obejrzeć. Rower nie jest pierwszej nowości ale za takie pieniądze w sam raz. Jako rower do miasta i na krótkie wycieczki idealny, można zostawić byle gdzie i nie ukradną. Poza tym jak byle jakiś parking to od razu setki rowerów, także małe prawdopodobieństwo że ukradną akurat ten ;) Oczywiście wracałem nim na kołach. Trochę mały na mnie, ale jakoś zajechałem. Od morza wiało w plecy, także spoko się miejscami jechało. Do tego pełno wszędzie moich ulubionych czernic. Także ciągle przystanki na żarełko.

Smocza anakonda z Goes © Krasu
Union dla żonki © Krasu

Park w Goes © Krasu

W Yerseke dzień wcześniej był jakiś festyn owoców morza © Krasu

Ciekawy fiat © Krasu

Automat w szczerym polu przy drodze z produktami od rolnika © Krasu

Week 33

Piątek, 14 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria Holandia
Kilometry "życiowe", a to sklep, a to coś na mieście, a to jakaś skrzynka GC w tygodniu.
Czasami nawet w mieście fajne widoczki można spotkać.
Binenschelde © Krasu

Leniwa niedziela.

Niedziela, 9 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Nie miałem żadnych konkretnych planów rowerowych na niedziele. Wstaje rano pogoda miodzio, słoneczko świeci. Leniwie wstaje jem śniadanie, trochę się pokręciłem i jest impuls - jadę na rower. Jest koło godziny 10, ubieram się, zakładam okulary przeciwsłoneczne i wychodzę na pole. WTF ? No gdzie to słońce, pół nieba pod chmurą a drugie pół czyste tyle że akurat nie złapałem się na tą połówkę. No nic jechać trzeba. Okulary zawieszam na krzaku od ulicy bo nie chce mi się otwierać znowu bramki (dziś środa i dalej zapomniałem o nich, ciekawe czy jeszcze tam wiszą). Niespotykana cisza jak na tutejsze warunki, malutka tylko bryza. Jeziorko jak jedna tafla, pierwszy raz tutaj to widzę. Pojeździłem trochę po okolicznych ścieżkach, pochodziłem trochę po lesie i pojadłem czernic. Ogólnie spoko. Wiejsko.
Przyszła jedna chmurka i po Słońcu © Krasu

Grobla a na niej sciezka rowerowa © Krasu

Rezerwat przyrody © Krasu


Bunkrów nie ma ale też jest zajebiście... zaraz,zaraz przecież są bunkry.

Niedziela, 12 lipca 2015 · Komentarze(0)
Przejażdżka do kompleksu bunkrów z okresu 1 wojny światowej na granicy Holendersko-belgijksiej w okolicach miejscowości Kapelle. Fajnie zrobiona ścieżka do zwiedzania, niestety tylko pieszo ale oczywiście parkin rowery był. Do niektórych bunkrów można wejść, inne zamknięte zamieszkałe przez nietoperze. Największy fort niestety niedostępny bo wykupiony przez prywatnych właścicieli i ogrodzony drutem kolczastym.
Mastenbos - kompleks bunkrów z 1 wojny światowej © Krasu

Bunkry z 1 wojny światowej © Krasu

Szlak "maków" © Krasu

Widoki na świat z przyciasnych bunkrów © Krasu

Ułatwienia na szlaku © Krasu

Działo © Krasu

Tour de France - etap 2 - Utrecht - Zeeland

Niedziela, 5 lipca 2015 · Komentarze(0)
Kategoria Holandia
Drugi etap tegorocznego Tour de France kończył się w Zeeland. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów stąd. Nie mogłem więc przegapić takiej okazji i musiałem jechać zobaczyć najlepszych kolarzy świata. Pojechałem niestety autem, piszę niestety bo autem nie dało się dojechać w okolice mety, a powrót to jedno wielkie stanie w korku. No ale cóż, miałem pasażera co tylko autem chciał jechać.
Przejazd peletonu © Krasu

Jakąś godzinę przed wyścigiem przejeżdżała parada. Różnego rodzaju pojazdy wynalazki sponsorów. Rozrzucali z samochodów rożnego rodzaju gadżety reklamowa. Wpadła mi w ręce nawet czapeczka kolarska Festiny, zawsze to jakaś pamiątka.
Byliśmy trochę wcześniej a już było pełno ludzi. Niedaleko rozstawiona była strefa kibica - namiot w którym wyświetlali na żywo relację z wyścigu. Początkowo nie mieliśmy zamiaru tam iść, ale przyszłą taka ulewa że normalnie ściana deszczu. Także przełknęliśmy jakoś te 10 eurasów za wstęp i poszliśmy się suszyć pod namiot. Chociaż tyle że w cenie był dwa drinki czy tam browarki ;) Dobrze też bo wiedzieliśmy co się dzieje na etapie. Były też koncerty i licytacja charytatywna. Koszulka utrechtu z autografami poszła za 1500 euro...
Sam przejazd kolarzy to kilkadziesiąt sekund, płasko i przed metą to zapierdzielali nieźle. Etap wygrał Greipel z Looto- Soudal przed Saganem i Cancellarą. Cała obsługa, pełno wozów teamowych, kilka helikopterów - wielki rozmach ma ten tour. Po przejeździe powrót dwa razy dłuższy niż przyjazd, stoimy w korku a ludzie na rowerkach mijają nas na ścieżce rowerowej.... Następnym razem jadę rowerem ;)
Rowerowy "TIR" z przekąskami © Krasu

Parada przed wyścigiem © Krasu

Wozy sponsorów © Krasu

Kibice na trasie © Krasu
Grupka uciekinierów © Krasu

Chętnie bym przygarnoł chociaż jeden taki rowerek ;) © Krasu

Relacja live z kilku helikopterów © Krasu

Latały bardzo nisko nad ziemią © Krasu

Tour de France 2015 - Utrecht - Zeeland © Krasu

Krabowa zatoka.

Niedziela, 28 czerwca 2015 · Komentarze(0)

Brzanka!!!

Poniedziałek, 22 czerwca 2015 · Komentarze(0)
O jak dobrze wrócić w ulubione tereny, szkoda że na tak krótko. Dzień wcześniej byliśmy z żoną na spacerze na Brzanke, przy okazji oglądnęliśmy finisz biegu na Brzankę. Dziś wstałem wcześniej i zrobiłem moją ulubioną trasę, od razu mi lepiej :) Nawet zdjęć nie robiłem tylko cieszyłem sie jazdą. Myślałem że forma będzie gorsza ale jest nie najgorzej. Tylko na zjazdach ostrożnie bo dawno nie jeździłem po górkach.

week 22/15

Niedziela, 31 maja 2015 · Komentarze(0)
Kategoria Holandia
Kilometry z ostatniego tygodnia, po mieście, do sklepu, do centrum, w około jeziora.